Bloog Wirtualna Polska
Jest 1 253 696 bloogów | losowy blog | inne blogi | zaloguj się | załóż bloga
Kanał ATOM Kanał RSS

Dziwne, kultowe, wyjątkowe

sobota, 04 lutego 2012 22:12
Skocz do komentarzy

 

Dziwne, kultowe, wyjątkowe

Giant Acid (2004 rok)

 

 Zastanawiałem się, od czego rozpocząć by serię artykułów poświęconych rowerom kultowym, dziwnym, oryginalnych ale przede wszystkim na wskroś wyjątkowych. Temat nasunął się sam, gdyż pod pracą widywałem osobę ujeżdżającą Giant'a Acid. Fakt, że rower do skoków był w tym wypadku przerobiony na mieszczucha, między innymi posiadał łamaną, wielokątową kierownicę (o matko!), ale tej ramy nie można pomylić z inną.

 

 

 

 Ten cudak wszedł do sprzedaży w 2004 roku i kosztował 2 199zł. W zamian otrzymywaliśmy niepowtarzalną ramę wykonaną z aluminium AluxX6061 z wymiennym hakiem przerzutki. Co do masy, nie ma już informacji na polskiej stronie producenta. Pisze tylko, że jest lekka :-). Ciekawe... Ale na zagranicznych stronach piszą o masie od 14kg. Choć tam rower oferowany jest w innej, choć też nie wyśrubowanej specyfikacji. Do wyboru mieliśmy na naszym rynku tylko dwa rozmiary ramy : 13,8” oraz 15,5”. Czyli raczej mniejsze niż większe.

 

 Seryjny widelec to RST Omega T4 o skoku 100mm. Jak na rower mający dostarczać czystej frajdy z jazdy a co za tym idzie także dużych przeciążeń, wybór dość mało trafny. Wszak musi być jakiś powód, dla którego RST jest tłumaczone przez tych bardziej zakręconych bikerów jako Rozwal Sobie Twarz, bądź Russian Shit Technology limo.

 

 Zasiadając za sterami w łapki wpadała nam kierownica Titec Hellbent o skromnej szerokości 640mm. Wspornik kierownicy to takżeTitec, model Big AL o długości bodajże 60mm. No, tu już lepiej.

 

 Wspornik siodła typu BMX wykonany był ze stali (biorąc pod uwagę jego kąt, wcale nie dziwię się, że producent nie użył lżejszego, ale za to kruchszego, aluminiowego) i miał średnicę 27,2mm. Siodło to SDG U.S.A Bel – Air. Pedały to typowe, całkowicie nieprzystosowane do lotów i ostrej jazdy plastiki. No cóż, cena nie była wygórowana, więc ciężko byłoby liczyć na jakieś rarytasy.

 

 Za napędzanie roweru odpowiedzialne były (oczywiście poza nogami ujeżdżającego go rowerzysty) aluminiowe korby Giant o zębatkach 22x32x42. To nie błąd - trzy blaty w rowerze do skakania! I zapomnijcie o osłonie czy rockringu. Oczywiście, największy blat zawsze można zdjąć i zastąpić osłoną, ale 32 zęby do zdecydowanie zbyt mało, aby porządnie dokręcić zjeżdżając z górki. Ale to byłe inne czasy. Za sprawną zmianę biegów odpowiadały po kolei : klamkomanetki Shimano ST – EF29, z przodu pracowała niezła przerzutka Shimano Alivio, z tyłu o grupę niższa Acera. Jeśli taka kombinacja komuś nie pasowała, zawsze mógł tylną przerzutkę urwać na jakiś korzeniach czy murku i kupić inna. Łańcuch latał po ośmiorzędowej (gdzie te dobre czasy, że nie trzeba było ładować w rower minimum 9 rzędów) kasecie SRAM PG – 830 o zębatkach 11 – 32. O samym łańcuchu producent nie wspomina.

 

 Skoro napisałem, dzięki czemu rower toczył się do przodu, to teraz wspomnę na czym się toczył. Aluminiowe obręcze 26x36A/V z daleką trącają produktem no name i były przystosowane pod hamulce V – brake. Szprychy to klasyczne stalówki, dzięki czemu skutecznie podnosiły masę zestawu ale także wytrzymałość. A to akurat duży plus. Całość z przodu i tyłu kręciła się na piastach Formula 36H QR. Niestety, nie znalazłem informacji, jakoby posiadały możliwość montażu tarcz hamulcowych. A szkoda, bo rama była gotowa pod hamulce tarczowe. Żeby rower utrzymywał się na obranym kursie dbały opony WTB Mutano Raptor w rozmiarze 2,24”. Są one mniejsze, niż wskazywała by na to podawana szerokość, ale mają niezłe opinie, o ile nie wjedziemy na mokrą lub luźną nawierzchnię. Rower wytracał prędkość za pomocą aluminiowych hamulców V – brake marki Tektro model TB07AL.

 

 Kupując ten rower musieliśmy się zadowolić ramą w kolorze nieśmiertelnej, wiecznie modnej, przez niektórych jedynej uznawanej, dla innych już nudnej i banalnej, mrocznej, oklepanej, połyskującej, nie dającej po sobie znać plam smaru czerni. Jeśli kogoś taki stan rzeczy nie odpowiadał, musiałby rowerek sprowadzać zza granicy. Ot co!

 

Giant Acid w wersjach dostępnych na rynku japońskim w 2005 roku.

 

 

 

 A jak to jeździ zapytacie? Ile ludzi, tyle opinii. Choć średnią ma ... średnią. Najbardziej oberwała nietypowa, niezbyt praktyczna rura podsiodłowa.. Ale jakiekolwiek loty możliwe dopiero po wymianie niektórych części jak amor, pedały bo szału nie ma.

 

 Acid najwyraźniej był eksperymentem Giant'a z nowym designem, ale raczej niezbyt udany, gdyż model  szybko zszedł z taśm produkcyjnych. Dokładnie to w 2005. Uznanie za to odnosi bardziej standardowy model STP, produkowany od ładnych paru lat i ujeżdża go między innymi leenda streetu Jeff Lenovsky . Tyle że chcę nadmienić, że STP na naszym rynku nigdy nie był oferowany i chyba już z jakiegoś tajemniczego powodu nie będzie, za co dla Giant'a posyłam wielkie i szczere DZIĘ - KU - JE - MY! (>_<)

                                                                                                       Elmer

Podziel się
oceń
0
0



Więcej na ten temat


Komentarze do wpisu

Skocz do dodawania komentarzy

Zapamiętaj Nick

Zapamiętaj Blog

Wstaw emotikona

Akceptuję regulamin i zobowiązuję się do przestrzegania jego postanowień.

piątek, 23 czerwca 2017

Licznik odwiedzin:  3 090  

Kalendarz

« czerwiec »
pn wt śr cz pt sb nd
   01020304
05060708091011
12131415161718
19202122232425
2627282930  

Archiwum

O mnie

Urodziłem się w Bielsku - Białej w 1983. Tu też powróciłem po paru latach spędzonych w Irlandii. Mając od dzieciństwa widok z okna na góry, nie wyobrażam sobie życia na równinach. Na rowerze jeżdzę od dziecka, choć pierwszego "górala" dostałem od rodziców jak miałem 12 lat. Wtedy jeszcze nawet nie przypuszczali, że zostałem zaifekowany cyklozą która towarzyszy mi do dziś :) Choć od tamtej pory minęło dużo czasu, nadal czuję, że w tematyce rowerowej mam jeszcze sporo do nadrobienia :)

Głosuj na bloog






zobacz wyniki

Wyszukaj

Wpisz szukaną frazę i kliknij Szukaj:

Subskrypcja

Wpisz swój adres e-mail aby otrzymywać info o nowym wpisie:

Statystyki

Odwiedziny: 3090
Wpisy
  • liczba: 9
Galerie
  • komentarze: 0
Bloog istnieje od: 1980 dni

Lubię to

Więcej w serwisach WP

Bloog.pl

Bloog.pl